Показаны сообщения с ярлыком lifestyle. Показать все сообщения
Показаны сообщения с ярлыком lifestyle. Показать все сообщения

16 дек. 2012 г.

Zabranjeno pušenje + 3 PREZENTY!

Dzisiaj na Ukrainie uzyskuje moc prawną ustawa nr 4844, która zakazuje palenia papierosów, papierosów elektronicznych i fajek wodnych... PRAWIE WSZĘDZIE :)
Zdaję sobie sprawę, że ustawa na papierze to jeszcze nie wszystko; wielu Ukraińców nic o niej nie wie i nie chce wiedzieć (tata, na przykład, powiedział, że dalej będzie palił w pracy, a nawet u siebie w gabinecie). A jednak bardzo się ucieszyłem: w większości restauracji, barów, kawiarni itp. najprawdopodobniej rzeczywiście zakażą palenia.

Wydaje mi się, że wielkiego problemu z tym być nie musi: przecież w każdym działaniu ok. 95% osób po prostu kopiuje innych. Na przykład, nikomu nie przychodzi do głowy palić w metrze. Jestem przekonany, że zdecydowana większość w ogóle o tym nie myśli, a nawet jeżeli ktoś jeśt super-puper nałogowym palaczem, to i tak w metrze nie zapali, bo inaczej wszyscy będą na niego patrzyli jak na wariata (no i w końcu mandat dostanie). A więc dlaczego w restauracji czy np. na stadionie musi być inaczej? Jeżeli jest się na tyle uzależnionym, że nie da się zjeść posiłku bez papierosa, to najlepiej pójść nie do restauracji, tylko do doblrego lekarza, psychologa, lub... do Hare Kryszna :)

Jak by nie było, popieram nową ustawę i ogromnie się cieszę z jej powodu — jest to świetny dodatek do wcześniejszego całkowitego zakazu reklamy wyrobów tytoniowych w jakiejkolwiek formie. Marzą mi się kolejne kroki:
  • zakaz sprzedaży tytoniu w kioskach i skłepach do 50 m2;
  • kilkakrotne zwiększenie podatku akcyzowego na wyroby tytoniowe;
  • zakaz wystawiania wyrobów tytoniowych na witrynach (szczególnie przy kasach w supermarketach :).
A tymczasem mam kilka prezentów dla Ciebie: 3 po rosyjsku i 1 w trzech językach:

1. Książki Allena Karratekst + mp3. Najważniejsze dzieło autora w rosyjskim tłumaczeniu nosi nazwę "Легкий способ бросить курить"; przy okazji polecam także "Легкий способ сбросить вес". Inne książki są mniej ciekawe.
2. Film "Prawda o tytoniu" z udziałem Wladimira Żdanowa, znanego propagandysty zdrowego trybu życia:


3. Tobacco Body, fińska strona edukacyjna o wpływie palenia na zdrowie. Jest w 3 językach: po angielsku, po fińsku i po szwedzku, a więc można jednocześnie i języków się pouczyć, i dowiedzieć się, że palenie w rzeczywistości nie przeciwdziała nadwadze i stresowi — wręcz odwrotnie.


To chyba wszystko na dzisiaj. Papierosy są... wiecie do czego :)

8 окт. 2012 г.

Wracam ;)

Ostatnio jeden z moich warszawskich uczniów zapytał mnie, "dlaczego blog umarł?" Odpowiedziałem, że nie umarł, tylko jest na urlopie. I rzeczywiście, jak kiedyś zauważyłem, żeby stwerdzić, że blog naprawdę umarł, musi się na nim znaleźć ostatni wpis pod tytułem "Wracam" :)

Od czerwca "Nie tylko rosyjski" był na urlopie z kilku powodów. Oto one:

1. Brak motywacji. Gdy wróciłem do domu, wszyscy moi warszawscy uczniowie przestali korzystać z moich usług. Nawet mimo to, że oferowałem dla nich więcej darmowych minut w Skype. No cóż, насильно мил не будешь :)

Ciekawie, że nawet spośród zwyciężców konkursu nikt się nie zwrócił po swoją nagrodę. A więc przez jakiś czas zastanawiałem się, po co to wszystko w ogóle jest, skoro i tak zarabiam z innych źródeł, a blog tylko w tym przeszkadza, ponieważ zabiera czas... To się trochę zmieniło, kiedy lekcje przez Skype jednak się zaczęły. Przy okazji informuję, że od dzisiaj liczbę darmowych minut dla chętnych rozpocząć naukę zmniejszam do 15 minut.

2. Brak czasu. Z jednej strony, ponieważ w czerwcu zrezygnowałem ze studiów, prezenty ze Skarbu Państwa przestały co miesiąc w magiczny sposób pojawiać się na karcie, więc muszę teraz trochę więcej pracować. Jednocześnie się okazało, że w dużej mierze prowadziłem bloga po to, by prokrastynować i nie myśleć o studiach, a teraz już nie mam o czym zapominać, same miłe rzeczy :) Tak czasem jest — musisz w końcu посмотреть своей правде в пустые глаза, i zobaczyć tam rzeczy całkiem niespodziewane.

Oprócz sensu stricto zarabiania zajmowałem się wieloma ciekawymi rzeczami. Na przykład, wymyśliłem sobie kiedyś w Warszawie, że musimy napisać z przyjacielem motywującą książkę. Zrealizowaliśmy ten pomysł, już wkrótce ją wydrukujemy. Książka jest po rosyjsku i już teraz pomaga w życiu naszym znajomym. Zamówić już teraz możesz u mnie, książka kosztuje jedynie 25 złotych (w tym dostawa!), czyli prawie nic :)

Na razie tyle; do zobaczenia za tydzień.

P.S. niniejszy wpis dedykuję Beacie :)

2 июл. 2012 г.

Urodziny językowe

Jeżeli człowiek lubi języki, to często się składa tak, że nawet urodziny swoje świętuje w jakiś "językowy" sposób. Myślę, że ten rok pod tym względem wyszedł mi całkiem nieźle.

Tak naprawdę urodziny mam 4. czerwca, i gdyby tą datą całe świętowanie miało się ograniczyć, musiałbym stwierdzić, że nic ciekawego się nie działo: rano kupiłem sobie bilety do Turcji, a potem pracowałem, pracowałem, pracowałem... Oczywiście, obie te czynności możemy uznać za jak najbardziej powiązane z językami obcymi, pierwsza bowiem miała umożliwić mi w najbliższej przyszłości kontakt z bardzo niezwykłym językiem, którego się uczę (o którym to kontakcie chyba muszę osobną notkę napisać, bo to ciekawe :), praca zaś polegała na tłumaczeniu na ukraiński zachwycającej umowy o wykonaniu systemu sterowania linii produkcji...

Ciekawsze rzeczy działy się jednak przed rzeczywistą datą urodzin i po niej. 2 czerwca mieliśmy w Warszawie bardzo udany Zjazd Blogerów Językowych, kolejną zaś wersję urodzin po powrocie z Turcji urządzili dla mnie moja dawna koleżanka Valentyna i jej cłopak Yury. Specjalnie z tej okazji powstało ciasto (a właściwie to nawet 2 ciasta, wyglądające jako jedno — Valentyna naprawdę jest hardkorem!).

No a teraz o językach. Valentyna w domu mówi po ukraińsku, Yury — po białorusku. Ale to u nich cały czas w taki sposób jest; z okazji moich urodzin, języków było jeszcze więcej! Ponieważ Valentyna ostatnio zdała egzamin z rumuńskiego, wcale się nie zdziwiłem, gdy zaproponowała mi obejrzeć film "Bună! Ce faci?" A skoro ja rumuńskiego (jeszcze?) nie znam, oglądaliśmy go z napisami po angielsku (trzeba powiedzieć, w bardzo dobrym tłumaczaeniu!).

A ponieważ działo się to w Warszawie, bez odrobiny polskiego po prostu nie mogło się obejść. Akurat przed moim przyjazdem w tamtej okolicy otworzono sklep (czy co to w ogóle jest) pod atrakcyjną nazwą "Alkohole" — tuż przy przystanku autobusowym. Kiedy czekaliśmy na mój autobus, znikąd pojawiły się dwie wesołe starsze panie i zaczęły komentować rozwieszone na oknach reklamy-cenniki. W normalnym życiu jestem wobec alkoholu nastawiony wrogo, ale tym razem nie przeszkodziło mi to wraz z kolegami pośmiać się z żartów doświadczonych warszawianek :)

Jeszcze raz dziękuję wszystkim współautorom wszystkich moich świąt! Niech wasze i moje życie będzie jednym wielkim, nie kończącym się świętem. I niech mówi się na nim w tylu językach, w ilu się da!

Twitter Delicious Facebook Digg Stumbleupon Favorites More

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Hosted Desktop