Показаны сообщения с ярлыком nauka. Показать все сообщения
Показаны сообщения с ярлыком nauka. Показать все сообщения

29 окт. 2014 г.

Lekcje próbne

Od czasu do czasu pytają mnie o lekcje próbne. Na przykład, w zeszłym tygodniu dostałem coś takiego:

Czy może to być nasza lekcja próbna i jak mi się spodoba, to za nią zapłacę i będziemy kontynuować naukę, a jeśli nie, to się rozstaniemy?

Mam na ten temat swoje zdanie, którym postanowiłem podzielić się tutaj.

A więc lekcję próbne. Półtora roku temu naprawdę oferowałem taką opcję — próbne lekcje 15-minutowe, głownie po to, by sprawdzić jakość połączenia internetowego, sprzęt, itp., a przy okazji pogadać na temat dalszej nauki i zrobić parę ćwiczeń. Okazało się jednak, że na liczbę chętnych do nauki cała ta akcja raczej nie wpływa. Człowiek od samego początku albo chcę się uczyć, albo nie.

Od tamtej pory darmowych lekcji nie udzielam — to znaczy, udzielam raz w tygodniu koledze na wózku inwalidzkim. Także mniej więcej raz w miesiącu prowadzę spotkania Angielskiego Klubu w Winnicy — uważam to za zaszczyt i przyjemność. Ale to już zupełnie inna bajka.

Jurek chce dostać Kartę Polaka... 
zobaczymy, co z tego wyjdzie

Jeśli chodzi o lekcje płatne, to nie rozumiem, w jaki sposób uczeń, któremu "się nie podoba", jest lepszy od ucznia, któremu wszystko pasuje. Więc przeciwnie: pozytywnie nastawione osoby szybciej się uczą, i w ogóle całkiem miło się z nimi pracuje. Tak że gdyby była jakaś różnica w cenie, to raczej w odwrotną stronę (tzn. niezainteresowany płaci więcej). Ale na razie jest flat rate :)

Spójrzmy na to z jeszcze jednej strony. Okres próbny jest ważnym elementem działania zautomatyzowanych serwisów internetowych; próbne lekcje czasem nieźle sprawdzają się w szkołach jogi i na kursach językowych (pod warunkiem, że uda się zaprosić wiele osób naraz), pozwalają one bowiem "wyłapać" co najmniej kilka chętnych do nauki. Dobrym odpowiednikiem w moim przypadku byłyby jakieś filmiki rozrywkowo-edukacyjne na YouTube, ale jakoś jeszcze się za to nie zabrałem.

Lekcja próbna dla pojedynczej osoby z "żywym" nauczycielem działa raczej odpychająco — doświadczyłem tego wiele razy pracując w szkole językowej. Mogę się tylko domyślać, co czują i co myślą ludzie w takich okolicznościach, ale najprawdopodobniej coś w następującym stylu:
  • "Dziwnie, niby dobry nauczyciel, ale po co on mnie za darmo uczy? Chyba nie ma nic lepszego do roboty. A więc dobry nie jest, pójdę poszukam lepszego!"
  • "Hej, po co tu jeszcze jakieś ćwiczenia robić? Przecież to darmowa rozrywka. Rozbaw mnie! Zatańcz dla mnie! Stań dla mnie na głowie, bo inaczej nie będę zaskoczony!" Poważnie, kiedyś jedna nauczycielka polskiego zapisała się na lekcję próbną — trochę dla rozrywki, a trochę po to, by namówić mnie do pracy w innej szkole językowej.
  • "No dobra, za darmo to całkiem niezły sposób na spędzanie czasu, ale przecież tu trzeba płacić! JESZCZE MAM CZAS NA UCIECZKĘ!"
Może trochę przesadzam, ale w każdym razie przekaz jest bardzo niekorzystny, w wyniku czego zarówno uczeń jak i nauczyciel najczęściej po prostu tracą bezcenny czas swojego życia zamiast robić coś pożytecznego (na przykład, naprawdę uczyć się języka).

Zatem kończmy z gadaniem i do nauki! :)

4 дек. 2013 г.

Zapraszam do nauki

Już prawie od roku mnie tu nie było. Jedno z najczęściej zadawanych pytań, które od czasu do czasu dostawałem mailowo, to pytanie o lekcje – czy są nadal aktualne. Tak, jak najbardziej są :)

Jak wyglądają lekcje?
O lekcjach zawsze można było trochę przeczytać tutaj, dzisiaj zaś opiszę je trochę dokładniej.

Zajęcia wyglądają... różnie. Z początkującymi ściślej trzymamy się podręczników, z bardziej zaawanowanymi – korzystamy z bardzo różnych źródeł (np. mogę podesłać link na jakiś artykuł/film/wykład, a potem rozmawiamy na ten temat, gramy w jakieś gry językowe itp.)

Idealna opcja, aczkolwiek niezbyt często spotykana, to sytuacja gdy uczeń samodzielnie aktywnie uczy się języka, native speaker zaś służy jako narzędzie do sprawdzania progresu, poprawiania błędów, odpowiadania na trudne pytania językowe. W takim wypadku znajomość języka rozwija się najszybciej.

W każdym razie, żeby nauczyć się języka obcego (a szczególnie żeby zacząć w nim płynnie mówić), potrzeba dużo samodzielnej pracy. Niestety mam czasem uczniów, którzy oprócz lekcji ze mną w ogóle nie zajmują się językiem, nawet na odrabianie zadań domowych nie mają czasu. Dobrze, że są niezwykle utalentowani, bo inaczej nic by im nie wyszło :))

Kwestie techniczne
Czas lekcji – do ustalenia (najlepiej nie za późno wieczorem). Przed południem to w ogóle super.

Ze sprzętu technicznego musisz mieć mikrofon (może być wbudowany), słuchawki (żebym nie słyszał echa swojego głosu), może być też kamerka, ale nie koniecznie.

Ceny za naukę nie zmieniły się od początku istnienia bloga i nie zmienią się do początku kwietnia 2014 – obecnie jedynie 30 zł za godzinę (60 min). Żadnych zniżek na razie nie ma; ale możecie sobie sprawdzić ceny innych nauczycieli i szkół językowych – nawet z uwzględnieniem wszystkich promocji, zniżek, rabatów itp. – a zobaczycie, że tutaj i tak jest taniej. Wiem, że chyba nie jest do dobra strategia marketingowa, ale na razie o żaden marketing nie chodzi – po prostu wspieracie w taki sposób moją (i co najważniejsze – swoją!) przygodę z językami.

Lekcji próbnych zasadniczo nie lubię i nie udzielam.

Żeby się zapisać, wypełnij proszę ankietę poniżej. Możesz oczywiście po prostu napisać do mnie maila; polecam jednak zainwestowanie kilku minut w rzetelne odpowiedzi na wszystkie pytania – pomoże mi to w „skonfigurowaniu” indywidualnego planu Twojej nauki.


Twitter Delicious Facebook Digg Stumbleupon Favorites More

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Hosted Desktop