17 мар. 2014 г.

Moja nowa książka

Otóż, moi drodzy, napisałem książkę, coś w rodzaju poradnika. To znaczy, napisaliśmy, wraz moim przyjacielem Sergiuszem, znanym na Ukrainie uzdrowicielem, ekstrasensą i instruktorem różnego rodzaju praktyk rozwojowych. Większą część książki była gotowa dawno temu, a jednak kwestia wydania przez dłuższy czas pozostawała niezałatwiona. Poradnik zobaczył świat dopiero w środku stycznia 2014, akurat przed moim wyjazdem do Indii. Jutro (18 marca) wracam do domu, więc w końcu będzie mógł wysłać nasze „dzieło” zainteresowanym :)


Książka jest po rosyjsku. Tytuł brzmi "Даю установку – ЖГИ! или Как стать волшебником за 27 минут". Pierwszej części nazwy nie potrafię dobrze przetłumaczyć, druga zaś jest łatwiejsza: „Jak zostać czarodziejem w 27 minut”. O czym piszemy? O spełnieniu marzeń (nawet tych dziecięcych i bajkowych), o stosunkach, o uzdrowieniach, o pieniądzach, o tym, jak pomóc sobie i swoim bliskim...

Jako miłośnik języków, tłumacz i specjalista od szybkiej nauki, nie mogłem nie wspomnieć o swoim ulubionym temacie :) Przecież języków obcych prędzej czy później próbuje się uczyć prawie każdy, a jednak osoba która z tej nauki potrafi korzystać „w prawdziwym życiu”, płynnie posługując się chociaż kilku językami, wciąż jeszcze zbudza zachwyt, niczym prawdziwy czarodziej. Zatem powiedziałem trochę o tym, w jaki sposób zainteresowałem się angielskim, o tym, w jaki sposób 11 lat temu szybko podniosłem swój poziom znajomości języka, a nawet o tym, skąd się wzięło moje zainteresowanie tłumaczeniami ustnymi.

Pojawiają się w książce także tematy autostopu i podróży. Wielkim ekspertem w tej dziedzinie dla mnie jest i zawsze będzie Aleksander Kvartalny, mój kolega z Białorusi (między innymi – profesjonalny tłumacz symultaniczny), dlatego przytoczyłem do naszych z Sergiuszem rozważań spory cytat z jego wielojęzycznego bloga. Jako couchsurfer, powiedziałem słów kilka o Couchsurfingu, o życzliwości polskich hostów, w tym nawet kotów i psów :)

Couchsurferzy różnych gatunków, łączcie sie!
Tatjana (moja mama) i Betty. Gdańsk 2013 

Co tydzień dostaję opinie czytelników. Wszyscy zgadzają się co najmniej w jednym: książka szybko i łatwo się czyta, jak gdyby zaprosiliśmy czytelnika do siebie na herbatkę. I rzeczywiście: podstawowym źródłem tekstu są spisane nagrania naszych rozmów, zredagowane i strukturowane przeze mnie. Celowo nie zmieniałem stylu – książka jest napisana żywym językiem dla żywych ludzi, tak że przyda się uczącym się rosyjskiego.

Większość egzemplarzy przyszli czytelnicy wykupili jeszcze przed publikacją, ale chyba paredziesiąt sztuk jeszcze mamy. Tak że przyjmuję zamówienia :)

Za jeden egzemplarz prosimy: 20 złotych + dostawa 7 zł, (razem — magiczna liczba 27 :) Płatność prelewem na polskie konto lub PayPal; moi Skype-uczniowie zwykle dobre z tym sobie radzą, tak że nie musi być problemu. Wypełnij formularz poniżej, a dostaniesz maila z numerem konta.





Pozdrawiam wszystkich z Vrindavany i zaczynam pakować plecak. A przy okazji zapraszam na lekcje online :)

1 koment.:

Jacek Kozłecki комментирует...

Blog nawet fajny ale za języki i kulturę rosyjskiego a także ukraińskiego podziękuje ;) wolę jednak Skandynawię i Zachód :)

Pozdrawiam i życzę sukcesów.

Отправить комментарий

Twitter Delicious Facebook Digg Stumbleupon Favorites More

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Hosted Desktop