5 апр. 2012 г.

Stwórzmy wokół siebie inspirujące otoczenie!

Jedno z największych niebezpieczeństw na drodze nauki języków obcych to stopniowa utrata motywacji. Człowiek się uczy, czasem bardzo namiętnie, ale w pewnym momencie zauważa, że nie do końca udaje mu się dostosować swój dotychczasowy tryb życia do nowego hobby, i  jeśli nic go do tej nauki nie wymusza  rezygnuje z jej kontynuacji. A co za tym idzie  traci osiągnięte rezultaty.

Co motywuje nas do nauki? Praca czy studia, gdzie język będzie potrzebny w najbliższej przyszłości? Inne zainteresowania pozajęzykowe? Uczęszczanie do szkoły językowej lub korzystanie z usług lektora/korepetytora? Tak, wszystkie wymienione opcje wyglądają na sensowne (z tym, że ostatnia jest stosunkowo niedługotrwałą, a więc może się przydać jedynie na początku świadomej nauki).

Chciałbym jednak szczegółowo zwrócić uwagę na jeszcze jedno wspaniałe źródło motywacji, którym jest dobry przykład innych. Można się inspirować sylwetkami znanych poliglotów (mam nadzieje kiedyś napisać np. o słynnej Węgierce Kató Lomb). Jeszcze lepiej jednak mieć pasjonatów języków obcych wśród przyjaciół i kolegów. Niektórzy blogowicze wprost piszą: namów znajomego do nauki języka. Według mnie, jest to generalnie dobry pomysł, choć warto uważać, by nie uzależniać się zbytnio od jednej osoby, która przecież może prędzej czy póżniej z tego pomysłu zrezygnować  szczególnie jeśli namówiono ją "na siłę". Tak że im więcej ludzi wokół nas uczy się języków, tym lepiej dla nas. Dobrą ilustracją do tego tematu jest TED-speech, wygłoszony niegdyś przez Nicholasa Christakisa. A tak na marginesie, to już od kilku lat uwielbiam TED  jest to kolejny interesujący temat...




Dobrą opcją wydaje się założenie swego malutkiego bloga językowego. Jeśli piszecie w obcym języku, którego się uczycie, macie okazję do szybkiego rozwoju umiejętności + poznania native-speakerów, którzy dość często chętnie pomagają z naprawieniem błędów. Natomiast pisząc w języku ojczystym latwiej jest nowopowstały błog promować i zachęcać innych do dyskusji; jednym z niespodziewanych rezultatów w tym przypadku może być to, że wśród waszych czytelników znajdą się wasi "off-line" koledzy, o których może nawet nigdy nie mogliście pomyśleć, że zainteresują się kiedyś językami obcymi :)

Pamiętajcie jednak o dwóch rzeczach:

  1. Zanim założycie blog, zastanówcie się, czy rzeczywiście pisanie (nagrywanie podcast'ów itp.) ma coś wspólnego z waszymi zainteresowaniami. Bo jeśli nie za bardzo, to trudno w takim przypadku zapowiadać blogowi długie życie. Wprawdzie większości blogowiczy "starcza" zaledwie na rok-dwa. Znam nawet dość komiczny przypadek: pewnego dnia za prowadzenie bloga zabrała się osoba, w ogóle nie umiejąca samodzielnie tego robić (z punktu widzenia technicznego), a nawet nie chcąca się tego nauczyć. Jak się pewnie domyślacie, ów blog już od dawna "nie żyje", mimo że swego czasu włożono w niego sporo pracy.
  2. Bycie "mistrzem-samograjem", który jest na tyle wspaniały, że sam sobie tego zazdrości, z reguły się nie opłaca. Warto więc udostępnić możliwość komentowania, być otwartym na racjonalną krytykę, i w ogóle pisać nie tylko o sobie (znających rosyjski odsyłam do pewnej bardzo trafnej dawnej notatki autorstwa Artemija Lebedjewa, w której to notatce wskazany jest jeden z największych problemów rosyjskojęzycznego internetu). Jak mówi się w Rosji, "будь проще, и к тебе потянутся люди".

Tyle na dzisiaj. Komentarze mile widziane ;)

0 koment.:

Отправить комментарий

Twitter Delicious Facebook Digg Stumbleupon Favorites More

 
Design by Free WordPress Themes | Bloggerized by Lasantha - Premium Blogger Themes | Hosted Desktop